
Szantaż Beyzy i łzy Hancer. Cihan ukrywa szokującą prawdę o dziecku.
Cihan gwałtownie odsuwa od siebie Hancer, która jeszcze przed chwilą szukała w nim bliskości i poczucia bezpieczeństwa. Mówi twardo, że wywiera na niego presję i zmusza do rzeczy, których nie chce robić. Podkreśla, że to, co się z nim dzieje, nie dotyczy jej.
Te słowa ranią Hancer. Chwyta go za ramię i pyta, dlaczego to ona cierpi i czuje się przy nim bez znaczenia. Cihan milczy, uwięziony w kłamstwach i półprawdach, z których nie potrafi się już wydostać.
Hancer obwinia samą siebie. Przyznaje, że pozwala się ranić i że nie powinna była tak bardzo się starać. Próbuje odejść, ale Cihan ją zatrzymuje. Wyjaśnia, że chodzi o sprawy rodzinne i obiecuje wszystko rozwiązać, prosząc jednocześnie, by się nie wtrącała.
Hancer przypomina, że jest jego żoną, lecz on ucina rozmowę. Każe jej iść spać. Dziewczyna odchodzi, a w samotności wybucha płaczem, czując upokorzenie i odrzucenie.
Następnego dnia Cihan zagląda do jej pokoju. Patrzy na śpiącą Hancer z czułością, jakby chciał zapamiętać tę chwilę. Szepcze pod nosem słowa, których ona nie słyszy, po czym wychodzi, zostawiając za sobą poszetkę.
W gabinecie dzwoni do Beyzy. Kobieta odbiera dopiero po chwili, celowo grając na jego emocjach. Udaje słabość, wspomina o złym samopoczuciu i ciąży, wykorzystując sytuację, by zdobyć przewagę.
Cihan zapowiada spotkanie. Tymczasem Hancer znajduje jego poszetkę i postanawia oddać ją jako pretekst do rozmowy. Trafia jednak na moment, w którym mężczyzna kończy rozmowę z Beyzą.
Między nimi pojawia się napięcie. Cihan jest chłodny i zdystansowany, unika jej spojrzenia. Hancer zaczyna coś podejrzewać.
Podczas spotkania z Beyzą i jej rodziną Cihan jasno mówi, że najważniejsze jest dobro dziecka i że weźmie odpowiedzialność jako ojciec. Proponuje wsparcie finansowe i zapewnienie warunków do życia.
Ojciec Beyzy stawia jednak ultimatum: rozwód z Hancer i ślub z Beyzą. Cihan odmawia, podkreślając, że już ma żonę. Konflikt narasta, a atmosfera staje się coraz bardziej napięta.
Po powrocie Cihan przyznaje przyjacielowi, że znalazł się między Hancer a dzieckiem. Nie wie, jaką decyzję podjąć.
Zostając sam, patrzy na zdjęcie USG i mówi do nienarodzonego dziecka, że czekał na nie latami, ale nie potrafi się cieszyć. Czuje ciężar sytuacji i odpowiedzialności.
W domu pojawiają się kolejne napięcia. Wychodzi na jaw, że Cihan i Hancer śpią osobno, co nie umyka uwadze Mukadder. Kobieta wykorzystuje to, by podważyć ich relację i zasugerować Hancer, że jej małżeństwo nie ma przyszłości.
Hancer zostaje sama z narastającymi wątpliwościami. Zaczyna podejrzewać, że Cihan coś ukrywa. Postanawia odkryć prawdę.
Wieczorem zauważa jego nieobecność. Dzwoni do niego i do firmy, odkrywając, że skłamał o swoim miejscu pobytu.
Wtedy wszystko staje się jasne.
Cihan ją okłamał.