— Beyza celowo skierowała samochód w przepaść.
— Dlaczego?
— Już ci mówię, Cihan. Bo ona nie była w ciąży.
— W jej brzuchu było tylko to. Znalazłem to w domu mojej siostry. Chyba chciała nam to pokazać, kiedy już będzie pewna.
— Mogłem zrobić rzeczy, które cię zraniły i rozczarowały, Cihan, ale nie jestem twoim wrogiem. Nic nie zyskam, oskarżając Beyzę bez powodu. Żałuję tylko, że przeżywasz ten szok, zanim zebrałem wszystkie dowody. Jeśli chcesz, zerwij ze mną przyjaźń, możesz nawet zakończyć naszą współpracę. Ale proszę cię tylko o jedno — zrób test na ojcostwo. Dowiedz się, czy to dziecko naprawdę jest twoje.
— Tylko tyle?
— Jeśli się mylę, jestem gotów ponieść każdą karę. Ale jeśli moje podejrzenia są prawdziwe… czy jesteś gotów zmierzyć się z prawdą, Cihan?