
Arturo pogrążony w rozpaczy, a bezwzględny Zawala więzi Silwię. W tym pełnym napięcia rozdziale Arturo podejmuje nierówną walkę o ukochaną, lecz jego heroiczna próba kończy się porażką. Odrzucony i pozbawiony wsparcia, musi zadać sobie pytanie, jak daleko jest w stanie się posunąć w imię miłości, gdy wszystkie drzwi się przed nim zamykają.
To jednak nie jedyny wstrząs. Inigo w końcu wyznaje Leonor prawdę – on i Flora wcale nie są tymi, za kogo się podawali. Ich tożsamość okazuje się wielkim kłamstwem, co burzy wszystko, w co Leonor wierzyła. Dziewczyna jest rozdarta między uczuciami a zdradą, nie wiedząc, czy potrafi mu wybaczyć.
W tym samym czasie Blanca powoli wraca do zdrowia, lecz Jaime przynosi jej kolejną bolesną prawdę – sekret odkryty przez doktora, który może zniszczyć jej życie. Mężczyzna wie, że dalsze milczenie byłoby jeszcze większym złem.
W domu Zawali dochodzi do dramatycznej konfrontacji. Arturo próbuje zabrać Silwię, ale Zawala, pewny swojej przewagi, skutecznie go powstrzymuje. Silwia, choć cierpi i jest zastraszona, nie może odejść. Arturo odchodzi upokorzony, lecz zdeterminowany, by ją uratować, nawet bez pomocy władz.
Tymczasem Rosina zaczyna podejrzewać, że Liberto coś ukrywa, a Ursula odkrywa, że Carmen i Riera prowadzą rozmowy za jej plecami, co budzi w niej gniew i chęć działania.
Kulminacją wydarzeń jest rozmowa Jaimego z Blanką. Wyjawiona prawda wstrząsa dziewczyną i uświadamia jej, że całe jej życie było zbudowane na sekretach innych ludzi. Ojciec obiecuje koniec kłamstw, lecz oboje wiedzą, że prawda może wszystko zniszczyć.
Tego dnia nikt nie wygrywa. Miłość nie wystarcza, by pokonać przeszkody, a prawda nie przynosi ulgi. Jednak jedno jest pewne – kłamstwa zaczynają się rozpadać, a gdy to następuje, nic już nie pozostaje takie samo.