
Kiedy kłamstwo Beyzy wyjdzie na jaw?
Czy Hançer zajdzie w ciążę?
Czy dziecko Jonki urodzi się zdrowe?
Zaraz wam to wszystko opowiem, ale najpierw – jeśli chcecie, żeby Cihan poznał prawdę, zostawcie lajka i napiszcie coś w komentarzu.
Kłamstwo Beyzy o ciąży wywraca wszystko do góry nogami. Cihan, choć szaleńczo zakochany w Hançer, walczy z kompletnie rozbitym sercem. Jedno zdanie – „jestem w ciąży” – niszczy jego życie.
Beyza wraca do rezydencji, jakby odniosła wielkie zwycięstwo. Tymczasem Jonka sprytnie podmienia wyniki badań na takie, które wyglądają jak wyniki Beyzy, i wysyła je Yasemin.
Yasemin, choć wie, że Beyza nie może zajść w ciążę, jest w szoku, gdy widzi dokumenty z laboratorium.
Beyza idzie jeszcze dalej – zakłada sztuczny brzuch i codziennie ćwiczy swoją rolę przed lustrem. Głaszcze go, uśmiecha się, ale w środku jest przerażona.
Cihan chce, aby lekarzem Beyzy była Yasemin, wierząc, że w ten sposób będzie miał wszystko pod kontrolą. Beyza jednak unika jej jak ognia i wpada w panikę przy każdej próbie spotkania.
W tym samym czasie Hançer opuszcza rezydencję.
Cihan biegnie za nią, błaga, próbuje zatrzymać.
— Nie zostawiaj mnie. Nie potrafię bez ciebie żyć — mówi z rozpaczą.
Jego serce należy do Hançer, ale kłamstwo Beyzy zaciska się wokół niego jak pętla.
Mukadder przeszukuje pokój Beyzy i znajduje sztuczny brzuch. W furii konfrontuje ją i uderza.
— Czy do rodziny Develioğlu ma trafić dziecko obcego?! — krzyczy.
Nusret szybko reaguje i grozi Mukadder:
— Jeśli powiesz Cihanowi prawdę, ujawnię twoją przeszłość.
Przerażona Mukadder milczy.
Tymczasem Hançer odkrywa, że sama jest w ciąży… ale nie potrafi powiedzieć o tym Cihanowi.
Yasemin zaczyna podejrzewać prawdę i mówi o tym Cihanowi. Jej głos drży, ale jest pewna, że coś się nie zgadza.
Cihan zaczyna obserwować Beyzę. Śledzi każdy jej krok, analizuje każde zachowanie.
W końcu nie wytrzymuje.
Przeszukuje jej pokój… i znajduje sztuczny brzuch.
Szok, gniew i poczucie zdrady wybuchają jednocześnie.
Konfrontuje Beyzę.
Przyciśnięta do ściany, spanikowana, krzyczy:
— Twoja matka też wiedziała!