Wiesz co? Kiedyś tak właśnie na ciebie patrzyłam. Mogę z tobą chwilę porozmawiać?
Nie dam rady nawet poruszyć głową. Nie będę się rozgadywać. Zadzwonię tylko jedno pytanie. Nie musisz mi nic odpowiadać, możesz po prostu odpowiedzieć sobie w ciszy.
Czy wybaczyłeś swojemu ojcu? Zajrzyj w swoje serce.
Kiedy myślisz o swoim ojcu, czy nie widzisz mężczyzny, który wyszedł tamtymi drzwiami?

Nie przejmuj się, mamo. Zaraz powiesz, że zachowuję się jak mój ojciec, że myślę jak on, prawda?
Wyrzuciłeś tę dziewczynę z domu. Udowodniłeś, że nie jesteś taki jak twój ojciec. Ale wciąż jesteś zawieszony gdzieś pomiędzy.
Jesteś ojcem tego dziecka, ale nie jesteś ojcem tego domu. Nie oczekuj ode mnie niczego więcej.
Nie mówię, żebyś kochał Beyzę i był jej mężem. Po prostu ją zaakceptuj. Bądź ojcem tego domu. Stwórz poczucie rodziny.
Beyza będzie moją żoną aż do śmierci. Nie oczekuj ode mnie niczego więcej.
Dziecku nie chodzi o małżeństwo. Dziecku chodzi o zachowanie ojca, który nie mówi „dzień dobry” jego matce i który czuje się jak w piekle, gdy wraca do domu. Nawet jeśli poświęcisz dla niego życie, to nie ma znaczenia.
Nie może ci zaufać, jeśli nie akceptujesz jego matki i tylko udajesz, że ją tolerujesz. Żadne dziecko nie potrafi, zwłaszcza chłopiec. Pomyśl o własnych doświadczeniach.