Coffee pomaga na zmęczenie.
Nie mogliśmy porozmawiać po kolacji, a potem cały ten chaos w szpitalu wszystko przerwał. Obserwowałam ich dwoje w altanie. I sama nie potrafię podjąć decyzji — z jednej strony wyglądają jak małżeństwo, z drugiej jakby nim nie byli. Całkowicie się w tym pogubiłam, Cihan.
Dziś wszystko stało się dla mnie trochę jaśniejsze. Jak mężczyzna może nie wiedzieć, w którym miesiącu ciąży jest jego żona? Melih nie wiedział. Zamarł, nie potrafił odpowiedzieć. Może spanikował? Mogę to jeszcze zrozumieć — w szpitalu był nagły przypadek. Ale jak mógł nie znać grupy krwi swojej żony? Czy to normalne?
Nie wiedział nawet tego. Powiedziałam im, na co jest uczulona. Są świeżo po ślubie, takie rzeczy mogą się zdarzyć, ale nie mogłam znaleźć usprawiedliwienia dla tego, że nie znał jej grupy krwi. To informacja podawana przed ślubem.
Im bardziej patrzy się z różnych stron, tym dziwniejsze rzeczy się widzi.
Zrobiłam to dla ciebie. Żeby cię uwolnić. Ukryłam prawdę, żeby nie wchodzić ci w drogę. „Uwolnić mnie?” — od kiedy odszedłeś, żyję jak na wygnaniu. Powiedz mi, co ukrywasz, bo inaczej skażesz nas na życie bez szczęścia.
To twoje dziecko, Cihan. Nasze dziecko.


To twoje lekarstwo. Co się dzieje? Boli cię? Dziś popełniłam wielki grzech. Jakby los chciał mi pokazać, że jeśli ukryję dziecko przed ojcem, ono mi zostanie odebrane.
Przeżyłaś ciężki dzień. Weź lekarstwo i odpocznij. Gdyby dziś coś stało się mnie albo dziecku, Cihan nigdy nie poznałby prawdy.
Zrozumiałam dziś, że trzymałam się życia tylko po to, żeby kiedyś powiedzieć Cihanowi, że to jego dziecko. Boję się, że powiem prawdę, nawet jeśli nie będę chciała.
To nie jest gra dla nas. Nawet kłamać nie potrafimy. On i tak się domyśli. Jeśli chcesz się przyznać, możesz. Jestem gotowa wziąć odpowiedzialność.
Miłość trafia się rzadko. Może raz w życiu. Życie jest zbyt krótkie.
Co chcesz, maleństwo? Mam porozmawiać z twoim ojcem? Chciałabym cię posłuchać.
Czy ktoś tu jest?
Przepraszam, drzwi były otwarte. Martwiłam się po wczorajszym dniu. Jestem w porządku.
Hancer… wszystko w porządku?
Beyza mogła to zrobić. Widziałem dowody. Paczka była w śmietniku. Wszyscy wiedzą, że jej nie lubi. Ale nie mamy dowodów.
Idę do Cihan.
I wtedy wszystko wymyka się spod kontroli. Testy, podejrzenia, kłamstwa — wszystko się miesza. Jeśli dziecko okaże się jego, będą konsekwencje. Jeśli nie — też.
Nie chcę żyć w tym wątpliwym świecie. Zróbmy test. Nie ma innego wyjścia.
Co się dzieje? Dlaczego to robisz? Jeśli się nie mylę, próbujesz odebrać mi dziecko.
To moje dziecko!
Nie pozwolę, żeby ktokolwiek je przede mną ukrywał. Jeśli trzeba, znajdę je sam.
Gdzie jest mój syn? Co mu zrobiliście? Dlaczego go nie ma w domu?
Przestańcie kłamać! Znajdźcie go natychmiast!