Czy chcesz herbaty? Nie, dzięki. A może lipową? To cię uspokoi. Nic nie chcę, Sıla, idź spać. Jesteś dziś bardzo zmęczona, dzięki za wszystko. Mogę zostać z tobą, jeśli nie chcesz być sama. Potrzebuję trochę czasu dla siebie, daj znać, jeśli czegoś potrzebujesz. Utknąłem z tym, coś tu jest, ale nie mogę tego znaleźć. Czas przyjścia maila… chwileczkę. To nie może być taki zbieg okoliczności. Czas e-maila, czas jej śmierci. Mail został usunięty w tym samym czasie co inne, wszystko działo się jedno po drugim — tego mi chyba brakuje. Wszystkie trzy w tym samym czasie, nie myliłem się. To nie była naturalna śmierć, ale dlaczego mieliby coś takiego zrobić? Cholera… cholera! Wiedziałem to, wiedziałem to. Jak mogłem to przeoczyć? Nie sprawdziłem, czy ktoś śledził moją siostrę do kliniki. Nigdy nie byłem w klinice, zostawiłem ją tam samą, może ktoś ją niepokoił, może ktoś ją śledził.

Nie byłem dla niej dobrym bratem, wstyd mi jako bratu, wstyd mi… wstyd mi. Jesteś zdenerwowany, prawda? Wykańczasz się. Ten wynik badania musi mieć coś wspólnego ze śmiercią mojej siostry. Czas przyjścia i usunięcia maila oraz czas jej śmierci są bardzo blisko siebie. To nie może być przypadek, musi być związek, ale nie mogę tego rozgryźć. Załóżmy, że moja siostra przeczytała maila i go usunęła, ale dlaczego miałaby to zrobić? Dlaczego usunęła ten, a nie inne wyniki badań? Staram się nie myśleć negatywnie, ale nie było tam nazwiska i to, co mówiłaś… też byłem podejrzliwy. Musi być jakiś związek, ale nie mogę tego ustalić. Jutro rano pójdę do laboratorium, mam tylko ten wynik. Cholera.