Derya mówi: „Hay Allah, niech cię Bóg ukarze, Cemil! Co ty zrobiłeś? W jakim jesteś stanie? Co ty robisz z tymi nożyczkami? Skąd wziąłeś to dziecko?”
Cemil odpowiada, że to lalka córki sąsiadów i że ogląda filmy o strzyżeniu włosów, żeby ćwiczyć. Tłumaczy, że chce zostać fryzjerem i nawet myśli o wzięciu kredytu, żeby otworzyć salon.

Derya jest zaskoczona i mówi mu, żeby nie gadał głupot, ale Cemil upiera się, że przecież mieszanie farb do ścian i farbowanie włosów to podobna sprawa. Twierdzi, że robi postępy i chce spróbować na kimś prawdziwym.
W końcu Derya zgadza się i zaczyna traktować go jak klienta w swoim „salonie”. Pyta, jaką fryzurę chce, ale Cemil zaczyna się bać i zamiast włosów proponuje, żeby ogoliła mu brodę. Derya najpierw się dziwi, ale w końcu się zgadza.

Zaczynają golenie – z pianą i brzytwą. Cemil robi się coraz bardziej nerwowy, ale Derya zapewnia go, że wszystko będzie dobrze i że będzie wyglądał jak dziecko. Nagle jednak coś idzie nie tak i Cemil krzyczy: „Derya, co ty zrobiłaś?!”
Derya broni się, mówiąc, że zmusił ją do czegoś, na czym się nie zna. Cemil narzeka, że jego twarz jest w okropnym stanie i jak on się teraz pokaże ludziom.

Na koniec Derya wpada na kolejny pomysł – chce pofarbować mu włosy na blond, jak u jakiegoś piłkarza z kręconymi włosami. Cemil zdecydowanie odmawia i mówi, że sam sobie poradzi ze swoimi włosami.